Jaka jest różnica w jego zachowaniu a tym co zrobił Lewandowski? Chyba tylko w tym, ze jeszcze świrował pawiana na ławce kręcac łbem.
No właśnie o tym mówię. Już po finale w Moskwie chciał spierdalać i właściwie został tylko dlatego bo Calderon już podpisał umowę, że ma go wykupić za rok albo mu zabulić 100 mln w gruncie rzeczy pewka, że go bierze.Carbon pisze: Grał nim, orał go także psychicznie i traktował czasem nawet gorzej, by wyciągnąć z niego ten potencjał. Sir Alex go stworzył i jeśli Ferguson nim grał, to znaczy, że było to najlepsze dla drużyny. I co miał z nami wygrać, to wygrał. Mógł równie dobrze odejść po finale LM w Moskwie, ale posłuchał się Sir Alexa i został. Przecież plotki o Ronaldo w Realu rozpoczęły się już na początku 2008 roku.
Czyli 3 sezony klub czekał aż się w końcu rozwinie, a ten już po dwóch dobrych z sukcesami chciał spierdalać. To jest wg. ciebie ta lojalność, nie to co Lewandowski tak?
United za co wcale pod Ronaldo nie było budowane przez kilka lat.Carbon pisze: To że Bayern jest budowany pod niego od kilku lat, to że traktowany tam jest jak jakaś postać specjalna, choć Lewandowski w Bayernie nic wielkiego nie pokazywał nigdy w wielkich meczach. Zresztą tu nie ma co pisać o zawdzięczaniu - podpisał kontrakt, więc ma robić wszystko dla dobra klubu, nie swojego. Ma nie zachowywać się jak nastolatek, któremu dano cukierka, ale który zobaczyły, że brat dostał dwa i teraz się buntuje, choć w chwili dostania cukierka był szczęśliwy.
Jak już napisano przez 3 lata klub go rozwijał tracąc na tym, bo mógł przez te 2-3 lata mieć kogoś lepszego na skrzydło za Becksa. Był cierpiliwy, a ten już po dwóch latach sukcesów przebierał nóżkami za Madrytem.
Lewandowski nigdy nic nie pokazywał w wielkich meczach? Tak? To Ronaldo w United też nie. Przecież to wtedy chodziła fama, że zawsze zawodzi w najważniejszych meczach. Taka gadka imbecylna.
Że co? Gwiazda ton był tam od początku. A nie od półtora roku. Co ty chłopie bredzisz raz jeszcze powtórzę.
I raz jeszcze powtórzę Bayern nie musiał na nic czekać z Lewandowski. Chciało go pół Europy wybrał ich. Potem oczywiście, że Madryt go chciał jeszcze z 2 razy. Wiele o tym napisano. Ostatnio chyba przed Euro 2016 i jak Bayern odmawiał on nie stroił fochów.
Przez 5 lat napakował tam najwięcej goli w historii. Przyczyniał się walnie do sukcesów, zgarniał Korony Króla Strzelców. PRZEZ 5 LAT (SIC!) I on jest symbolem nielojalności, a Ronaldo co po 2 latach dobrej gry chciał spierdlać jest wielkim symbolem lojalności i szacunku. Co ty za towar jarasz?
Oczywiście, bo nie masz żadnych argumentów na obronę swojej tezy poza filmikami Fergusona i Ronaldo. To że się obaj darzą sympatią nic nie zmienia. Nic nie zmienia również moja sympatia do Ronaldo.
Prawda o nim jest prosta. Przez 3 lata klub nim grał, rozwijał go ot choćby jak teraz Mourinho nie chce Martiala tylko woli już gotowego Sancheza(co btw. tak popierasz
To są fakty, reszta to twoje xDDDDDDDDD



