Liga belgijska

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4378
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2622
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post autor: Cement » 13 maja 2018, 20:29

9. kolejka fazy play-off

KAA Gent - Anderlecht 1:0 (Simon 66')
Fiołki potrzebowały zwycięstwa aby przedłużyć i tak już iluzoryczne nadzieje na obronę tytułu, ale Hein Vanhaezebrouck przegrał starcie ze swoim byłym klubem. Od początku meczu lepsza była ekipa Gent, w której szczególnie aktywny był na lewym skrzydle Moses Simon. Pierwszą okazję dla gospodarzy miał Dylan Bronn, którego strzał głową po dośrodkowaniu Japończyka Kubo z rzutu wolnego świetnie wybronił Matz Sels. W 16 min. Andrijasević zagrał świetne podanie w tempo w pole karne do Kubo, ale były piłkarz Young Boys Berno uderzył obok dalszego słupka. Z czasem gra zaczęła się wyrównywać, świetną decyzją Vanhaezebroucka okazało się postawienie od pierwszej minuty na młodego Saelemaekersa, który bardzo dobrze spisywał się na prawym skrzydle. Bodaj najlepszą okazję dna Anderlechtu miał w 1. połowie Łukasz Teodorczyk - w zamieszaniu w polu karnym odnalazł go podaniem rezerwowy Francis Amuzu, a odwrócony tyłem do bramki Polak z kilku metrów uderzył pięta obok bramki. W 31 min. kolejną dobrą akcję przeprowadził lewym skrzydłem Moses Simon, ale po jego centrze piłki nie sięgnął Jaremczuk. W doliczonym czasie gry 1. połowy na bramkę gospodarzy uderzał sprzed pola karnego Morioka, ale dobrze ustawiony Lovre Kalinić nie miał problemów z interwencją. Po przerwie nadal lepsza byłą drużyna Gent - w 47 min. po otrzymaniu świetnego podania Yuya Kubo przegrał pojedynek z Selsem, a po wynikłym z tego rzucie rożnym Dylan Bronn uderzył centymetry ponad poprzeczką. Anderlecht potrafił zagrozić gospodarzom szybkimi atakami, kilka razy dobrze na pozycjach pokazywał się Łukasz Teodorczyk, ale to De Bufallos objęli prowadzenie - w 66 min. świetną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Jaremczuk, który idealnie zacentrował do Mosesa Simona, a reprezentant Nigerii w sytuacji sam na sam popisał się dobrym wykończeniem. Chwilę później drugiego gola dla Gent zdobyć mógł Yuya Kubo, ale jego mocny strzał z dystansu wybronił końcami palców Sels. Ataki Anderlechtu w końcówce nie stwarzały większego zagrożenia pod bramką Kalinicia - kolejne wrzutki w pole karne padały łupem chorwackiego golkipera. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry gospodarze mogli dobioć Fiołki - po szybkim kontrataku Sels musiał interweniować ponad 40 metrów od własnej bramki, ale posłał piłkę pod nogi jednego z piłkarzy Gent, który uderzył z daleka do pustej bramki. Niestety, efektowny gol nie padł, gdyż piłka skozłowała przed bramką zbyt mocno i w efekcie poszybowała nad poprzeczką. Mimo to ekipa Gent odniosła cenne zwycięstwo, które daje jej szansę na zajęcie czwartego miejsca w tym sezonie ligi belgijskiej.

Standard Liege tym zremisował u siebie z Club Brugge (choć prowadził po golu Laifisa), dzięki czemu drużyna z Brugii zapewniła sobie mistrzostwo Belgii 2017/18. Wobec porażki Anderlechtu Standard nadal jest na drugiej pozycji, i w ostatniej kolejce do wicemistrzostwa powinien mu wystarczyć remis w Charleroi.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”