Ile można wam tłumaczyć - gdyby nie postawa Franco i wsparcie dla Realu to ten mierny wówczas klubik nie miałby okazji walczyć z innymi europejskimi klubami w Pucharze Europy więc by go nie zdobywał!
Nie miałby kasy na zakup najlepszych zawodników i nie wygrywałby LIGI HISZPAŃSKIEJ a bez tego trudno się załapać do walki z Bayernem, Ajaxem itd. na arenie europejskiej.
Nudzi mi się już kolejny raz przytaczać takie fakty jak wtargnięcie do szatni Blaugrany w przerwie meczu z Realem uzbrojonych żołnierzy 'Caudillo' co w efekcie dawało kolejne "zasłużone zycięstwa".
Takie trudne do zrozumienia??


