Sytuacja z Dembele będzie ciekawa. Parę miesięcy temu, jak przyszedł Coutinho i zrobiło się znowu głośno o transferze Griezmanna, przewidywałem że nie ma opcji żeby przyszedł bo zawodnik tego formatu nie zgodzi się na bycie kimś do rotacji - bo przecież z przodu już było tłoczno.
Wygląda na to, że się pomyliłem i Griezmann jest zaklepany. Nie rozwiązuje to jednak problemu tłoku z przodu. Niby 4 graczy na 3 pozycje to nie jest bardzo dużo, ale z tej czwórki każdy ma chrapkę na pierwsze skrzypce. Messi to Messi, Suarez i Griezmann to wielkie gwiazdy, a Dembele to wschodząca gwiazda która do Barcelony przyszła za krocie, do tego z łatką następcy Neymara. We czwórkę grać nie mogą, bo to szalenie ofensywny układ a gdzieś trzeba też upchnąć Coutinho, który również był wielkim transferem i fajnie się wkomponował do zespołu.
Z perspektywy klubu i trenera taki problem bogactwa to błogosławieństwo. Ale ktoś z tej czwórki musi być poszkodowany. Nawet jak Valverde będzie mocno rotował (a do tej pory tego nie robił), to z powietrza nie weźmie dodatkowych minut. Ktoś z tego gwiazdozbioru może liczyć na jakieś 2 tysiące minut w sezonie - za mało by zaspokoić apetyt. Dembele zapewne wie, że padnie na niego bo mimo talentu, nie ma obecnie szans konkurować z Griezmannem i Suarezem. Być może to sam Francuz zaczyna szukać drogi wyjścia z Barcelony. W obydwu poprzednich klubach pokazywał, że jak coś mu się nie podoba i chce odejść, to zrobi wszystko żeby dopiąć swego.
Jest szansa, że Valverde przekona Francuza żeby został. Problem tego jak wygospodarować dla niego tyle minut żeby się nie buntował pozostanie, ale przynajmniej na rok Barca będzie miała w odwodzie mega utalentowego grajka. Na dłuższą metę taki układ nie ma racji bytu i pewnie już na zimę wrócą dyskusje o przyszłości Dembele. Jeśliby Barca zdołałaby utrzymać kwarter Messi-Suarez-Griezmann-Dembele (+ Coutinho z tyłu) dłużej niż rok, to będę pod ogromnym wrażeniem zdolności Valverde do zarządzania szatnią.



