To jest kwintesencja polskości. Spychologia. Nikt nie chce się zmierzyć z problemem, tylko odsuwają go dalej, niech inni się martwią, a jak robi się burza, to oczywiście wszyscy winni tylko nie my. Ciągle słyszymy jak to na wyspach sobie poradzili, jednak tam, to państwo się zmierzyło z tym problemem. U nas wszystko jest traktowane jako gierka polityczna i dopóki tak będzie, to problem nie będzie rozwiązany i nikt z tym nic nie zrobi.
Czy Boniek po finale PP coś zrobił? Czy tylko pomachał szabelką i popisał cięte riposty na TT? Spotkał się z kimś ważnym, aby ten problem omówić, rozwiązać, czy cokolwiek innego?



