W kobiecej piłce klubowej ogólnie Francja i Niemcy rządzą, z jednej strony PSG i Lyon, z drugiej Wolfsburg, Frankfurt i Poczdam. Ostatni Puchar Mistrzyń, który nie pojechał do Francji bądź Niemiec, to 2007 rok. Francja, Francja, Niemcy, Niemcy, Niemcy, Francja, Francja, Niemcy, Niemcy, Niemcy, Niemcy, Niemcy tak to idzie w ostatnich 12 sezonach. To za rok powinien wygrać zespół z Niemiec, a za dwa i trzy z Francji, by dopełnić ciąg
Akurat Skandynawki łatwiej odróżnić. Polski od Niemki zbytnio nie oddzielisz zazwyczaj, społeczności, które w jakimś stopniu były izolowane, jak wyspiarskie czy z półwyspu to już inna sprawa. Plus klimat, więc na południu będzie już jakieś większe rozróżnienie od północy. A tak to właściwie wszystko jest przemieszane, ten sam klimat, okolica itd.
A na boisku to już w ogóle raczej ten aspekt odpada, bo bez makijażu zwyczajne kobity biegają



