Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post autor: Morrow » 28 maja 2018, 21:51

masacra myślę, że w generalnych założeniach się zgadzamy.

Ja nie twierdzę, że Karius to jest bramkarz na miarę Liverpoolu. Nie jest. To, że jest w takich butach to efekt waszej wieloletniej polityki doboru gości na tej pozycji. Koleś w mojej opinii zdolny do bycia, jak wspominałem, solidnym rzemieślnikiem, który miał gorszy dzień akurat wtedy kiedy cały świat oczekiwał, że może pokazać coś ekstra. To jest IMO poziom Mignoleta, Fabiańskiego, Butlanda czy innego Buerkiego. To nie będzie nowy Neuer ani De Gea. A w przypadku klubu aspirującego do wygrania LM w taką jakość na tej pozycji powinniście celować. Jak jednak po takich farfoclach, decyzjami zarządu co do zmiany obstawy bramki będzie sprowadzenie Butlanda, Pope'a czy innego wynalazku z Niemiec, to parafrazując powiedzenie zamieni stryjek kijek na kijek. W przypadku kiedy ktoś tam faktycznie pójdzie po rozum do głowy i rozbije bank na kogoś sensownego, to kto wie czy ten Liverpool nie wróci za rok jeszcze mocniejszy.

To w czym się rozmijamy to opinia na temat ostatniego półrocza Niemca. Jak dla mnie zaliczył bardzo poprawny okres, oczywiście bez jakichś fajerwerków żeby robić z niego czołówkę ligi ale także nic takiego co by kazało go krytykować i nazywać ręcznikiem przed finałem. Z Twoich postów odczytuje, że ten okres oceniasz podobnie ale sprowadzasz to do farta i tego, że Karius był ogórkiem cały czas a tylko szczęście sprawiało, że nie umoczył wcześniej. Cóż, to już kwestia odbioru wrażeń i nie ma sensu w to dalej brnąć, bo to jedna z tych kwestii gdzie możemy w nieskończoność próbować się przekonywać nawzajem a i tak finalnie pozostaniemy przy swoich zdaniach.

Zakładając wirtualnie, że niezależnie od końcowego rozstrzygnięcia, w finale Niemiec ustrzegłby się tych kompromitujących błędów, obstawiam, że zdania co do tego, że trzeba wam nowej "1" po finale byłyby mieszane z silniejszymi akcentami na dalsze szanse dla Niemca z racji pozytywnych wrażeń jakie przyniósł kibicom Liverpoolu ten sezon. Mimo wszystko, nawet jakbyście wygrali tę LM, to zmiana Kariusa na jakieś "mocniejsze" nazwisko byłaby w mojej opinii uzasadniona i nie mam zamiaru z tym dyskutować. Jedynym pytaniem jest czy w Liverpoolu w końcu to zrozumieli czy nadal będą bawić się w półśrodki.

Wróć do „Puchary Europejskie”