Rzeczywiście bardzo NIEanalogiczna. Tak bardzo, że nawet nie będę tłumaczył, dlaczego.
Jak dla kogoś opinia jednego z czołowych sędziów na świecie nic nie znaczy, to nie ma dla niego żadnych autorytetów. Co najwyżej preferencja dla kogokolwiek, kto ma zdanie podobne do oczekiwanego. Szkoda czasu na dyskusję.



