Nikt nie kwestionuje tego, że nie jest. Po prostu gość dla postronnego kibica jest zwyczajnie obrzydliwie antypatyczny. Logiczne, że kibice Realu go cenią, bo bardzo prawdopodobne, że bez niego nie było by tych sukcesów, które Królewscy osiągnęli z nim składzie, ale kibic neutralny nie może przejść obojętnie obok jego boiskowych zachowań i to one pierwsze rzucają się w oczy przy ogólnej ocenie jego piłkarskiej osoby.



