Ale to sie nie trzeba cofac w tak daleko. To jeszcze ja pamiętam, a stary jakos przesadnie nie jestem
Drugi aspekt, który był nie mniej wazny, a byc moze wazniejszy od tego wyzej to zacieranie sie róznic miedzy ligami. Piłka nozna sie udoskonala, kazdy chce byc najlepszy, a przepis na sukces jest w gruncie rzeczy jeden. Trzeba przedewszystkim byc doskonałym atletą, by perfekcyjnie wykonywac załozenia taktyczne managera. Stad tez, teraz niemal wszyscy piłkarze to chodzace góry miecha bez grama tłuszczyku. Mało który boi sie, czy chocby unika agresywnej, mocno kontaktowej gry, która kiedys charakteryzowała Premier League. Piłkarz jesli chce byc dobry, chce zrobic kariere, to musi robic to, co robia wszyscy, zapierdalac. Sam talent juz ci nic, lub niewiele da. I tu nie ma znaczenia czy urodził sie w Luton czy na przedmiesciach Madrytu. Ludzie wszedzie sa tacy sami, a sposob na zrobienie z dzieciaka porfesjonalnego piłakrza jest jeden. Nie ma cudów. Ciezka fizyczna orka. Na siłowni, na boisku treningowym etc
I to w sumie nawet nie wyczerpuje tematu. Zagraniczni trenerzy lubujący sie w zawodnikach ze swoich okolic i upadabnianie sie lig do siebie to pewnie tylko czesc z wielu rpzyczyn dla których Prmier League stała sie prawdziwie kosmopologiczną ligą.
Takie rzeczy jak rozwój komunikacji, dzieki któremu piłarz nawet z drugiego konca swiata moze praktycznie codziennie kontaktowac sie z rodziną, problemy ze szkoleniem młodych dobrych Anglików, którzy przez to osiągają jakies astonomiczne ceny na rynku czy rozpasanie finansowe angielskich koubów i parcie na sukces, które powoduje, ze by dorownac reszcie po prostu musisz kupic gotowy produkt, a nie bawic sie w czasochłonne i obarczone sporym ryzykiem szkolenie własnego narybku. No a tu najlepiej aby ten gotowy produkt był w miare tani, co by sie udało na nim póxniej jeszcze zarobic.



