No nie bardzo, bo temat grzejesz dalej. Zastanówcie się czasami, zanim zaczniecie kogoś oceniać, czy na własnym podwórku macie porządek. Zapomniało się o prostackich zachowaniach kapitana Khana? Mark Van Bommel też nie był wzorem do nasladowania. Chyba, że sam jesteś kibicem sukcesu i tego nie pamiętasz?
PS. Ebi, witamy z powrotem



