Kolejny kibic Realu, który podważa światowe autorytety w zakresie medycyny. Istotnie, wiele tych wstrząśnień (nie wstrząśnieć, panie doktorze Bernabeu) musiało być
Plus taki, że po wybrykach ubeka wracamy do tematu. Chociaż dalej wesoło. Pisanie, że sędzia nie widzi ewidentnego zagrania, gdy stoi pięć metrów obok i nie widzi ewidentnego zagrania to dziesiątki teorii spiskowych. Pisanie, że Klopp przekupił zarówno bostoński uniwersytet jak i klinikę oraz służby państwowe USA kontrolujące pracę lekarską by poprawić nastrój Kariusowi to analiza. Wiarygodniejsza od tego, że po mocnym ciosie w głowę człowiek może mieć zaburzenia. Przecież to się nie zdarza. Takie telefony to zas normalka



