Zawodowy piłkarz walący do ryja ma więcej oleju w głowie od jednego z niewielu naszych piłkarzy, którzy prezentują w miarę sensowny, europejski poziom? Serio?
Oczywiście nie popieram zachowania Glika, bo kontuzja na własne życzenie, ale tekst z Peszka mającym więcej oleju w głowie w kontekście jego "prowadzenia sie" jak dla mnie zwyczajnie niepoważny.



