Gwiazd jest sporo, nie tyle ile wówczas ale wciąż sporo. Tylko to trzeba wychynąć trochę głowę poza pewien obszar zainteresowań zamiast żyć wspomnieniami. Też bym chętnie pooglądał Fenomeno czy Roberto Carlosa w pełnej krasie w akcji, ale lata lecą i nic się na to nie poradzi.
Ale nie jest źle, takie ekipy jak Brazylia, Francja, Hiszpania, może Belgia powinny nie raz dostarczyć na tym turnieju wielu emocji.



