To prawda. Przyjaciółka zainwestowała w nowiuśkie mieszkanie - minęło pół roku, sufit zaczął im się sypać na głowę. Wiadomo, że to wszystko zależy i nie można zakładać, że wszędzie nowe budownictwo jest kijowe, ale jest tak jak mówisz - wszystko ma swoje wady i zalety. U nas te nowe bloki powstają zazwyczaj na obrzeżach miasta, dosłownie jeden na drugim, wszystkie otoczone morzem parkingów. Dla mnie to mało ciekawa perspektywa.ubek pisze: Osobiście wolę nowe, ale..Wszystko ma swoje wady i zalety. Nowe bloki mają cienkie ściany, są budowane na szybko, a do tego jeden przy drugim. Mieszkając w bloku z płyty można tego uniknąć, dodatkowo mieć dużo zieleni, bloki w dalszej odleglosci. Do tego niektóre spółdzielnie naprawdę dbają o swoje tereny, zdarzają się też ogrodzone jak np. nowe osiedla.
No, a jak już jesteśmy w temacie, to przed godziną dowiedziałam się, że przyznali nam kredyt, jutro podpisujemy umowę, w lipcu się przenosimy


