enoce pisze:Nie uznaje innych "specyfików" niż bibułka z wkładem... nie mówie ze nie próbowałem... ale naogladałem się różnych efektów ubocznych tych innych środków oduzających live a i poczytałem o takich sporo... nie polecam, widok kolesia który zapomina jak sie oddycha i robi się w minute zielony albo dziewczyna z piana na ustach, karetka.
Co ma w tym wypadku na myśli pisząc "specyfiki" ?? inne używki czy sposoby jaranie z ekstremalnych rzeczy ?? Bo wiesz jak ktoś zaciągnie nose w wc na impresce to nie dla tego by sie modlić
enoce pisze:ziołem to naprawde bardzo dochodowy interes... można naprawde sporo zarobić (nawet sprzedając tylko zaufanym ludziom przy niewielkim nażucie własnym, oczywiście mając dobre dojście), ale to ciężka "praca", choć nie powiem żeby nie była przyjemna... ale jest przede wszystkim nielegalna i karalna...
Nie obraź się ale nie jeden tak mówił ...
Dla mnie osobiście jaranie to jazz i tylko jazz - nie przeliczam tego na kase by był wpadł w depresje że tyle już straciłe. A wciąsz mi mało fazy. A nie próbóje sprzedawać bo bym w lesie wyladował i nie po dostawe na miejscowce a nogami do góry
Także widze że preferujesz jeszcze inny sposób palenie niż pisaliśmy wcześniej z Jarzyną te styl nazywa się "Ty kupisz - ja pale
Z bogiem palaczy pozdrawiam



