Wszystko fajnie tylko tutaj nie rozchodzi się o to, czy Polska ma mocną drużynę, czy nie, bo przecież każdy wie, że nie mamy, ale o życzenie porażki swojej drużynie. Nie kibicujesz? Ok, masz prawo. Ale dlaczego masz jeszcze tej drużynie zło życzyć i do tego cieszyć się z jej porażek? To jest dla mnie delikatnie mówiąc dziwne zachowanie.Carbon pisze: Za dwa czy tam cztery lata spójrzcie obiektywnie na naszą drużynę. Może wtedy cała Polska przestanie pompować ten balonik, który zgodnie z moimi przewidywaniami pękł już po pierwszym meczu. Fajnie, że mamy media, super kontakt z kibicami, życzymy im powodzenia, nawet próbujemy powołania zrozumieć. Mówi się, że mamy kadrę najlepszą od lat, że ten Mundial to musi być zmiana, że to nie będzie to samo co w 2002 czy 2006. Jak pisałem, że Nawałka miał farta, że trafił w taką generację, to rzuciliście się na mnie jak lwy na mięso. To teraz odpowiedzcie sobie na pytanie - skoro Adam tak dba o wszystkie szczegóły, to gdzie był dziś? Na konferencjach gada o planach A, B, C D i tak dalej, a jak przyszło co do czego, to pierwsze poważne zmiany nastąpiły w ostatnich 15 minutach meczu. Skoro dba o szczegóły, to czemu wybrano Soczi na obóz? I tyle z tego. Teraz mecz o wszystko z Kolumbią, a potem o honor z Japończykami.



