Co do meczu Chel-Liv to byla typowa partia szachow i tak bedzie zawsze, jak najwiekszymi gwiazdami zespolow sa trenerzy. takie cos bardziej zabija pilke nozna niz Mariusz Lewandowski. kazdy z trenerow chcial zaskoczyc przeciwnika i skonczylo sie jak zwykle na klepaniu pilki w srodku pola - ot zeby bramki nie stracic, a moze sie da strzelic. lipa do kwadratu. jezeli ktos uwielbia taktyke, to moze mu sie to podobalo, ale biorac pod uwage, ze wiekszosc oglada mecze, po to zeby widziec bramki, akcje, strzaly to pokazywanie tego rodzaju meczow w publicznej telewizji jest onanizmem.
Co do Artmedii to sie bardzo ucieszylem. pewnie wiecej nie zdzialaja, przegraja nawet u siebie z Porto (chociaz wczesniej nie dawalem im szans nawet na punkt, wiec obym sie pomylil i tym razem), ale pokazali, ze w Europie liczy sie nie tylko kasa. niech widza wszyscy, ktorzy chca sobie zrobic prywatne rozgrywki dla bogatych klubow, ze inni tez potrafia grac w pilke. ta Artmedia ma budzet 1mln ojro, czyli tyle samo, ile Abramowicz wydaje na utrzymanie Chelsea... dziennie... a trzeba tez przyznac, ze te bramki to nie byly jakies przypadkowe strzaly z polowy - druga to w ogole mistrzostwo swiata - genialne podanie i spokoj napastnika. bardzo dobrze sie stalo.
Bayern jak zwykle 1-0, Inter jak zwykle niewiadomo w co gral, Real bez Ronaldo i Zizou bez rewelacji, chociaz brakowalo skutecznosci, o niebo lepiej niz w Lyonie, kartka dla Ramosa wg mnie na wyrost.



