Ależ dramatyzujesz. Jakich zgliszcz, jaki trup, jakim Milanem? Barcelona to mistrz Hiszpanii. ćwierćfinalista LM, zdobywca krajowego pucharu, w minionym sezonie ojebała największego rywala na ich stadionie 3-0. Mało? Ostatnie 5 lat to 3x La Liga, 4x Puchar, 1x Liga Mistrzów. Gdzie tutaj jest analogia to Milanu, dzisiaj ligowego średniaka? Naprawdę jesteś w stanie sobie wyobrazić ścieżkę, w której Barcelona bije się o 6 miejsce w lidze, a w Lidze Europy goli ją Arsenal?
Barca, jak każda drużyna potrzebuje wzmocnień, ale piszesz jakby tu było potrzeba jakiegoś trzęsienia ziemi. Pique, Busquets i Suarez może najlepsze lata mają za sobą, ale to dalej gwarancja wielkiej jakości. Ale są też goście, którzy na lata będą dominować - Ter Stegen, Coutinho. Są pukający do wielkiej piłki Dembele i Arthur. Messi ma jeszcze parę lat dominacji przed sobą. Tutaj potrzeba może ze 3 konkretnych transferów - po jednym do każdej formacji - i można bić się na wszystkich frontach.
Nie rozumiem argumentacji za tym, żeby Messi miał zmieniać klub. Bo będzie smutny po nieudanym Mundialu? Nie pierwszy raz. W kadrze mu częściej nie szło niż szło, a mimo to w klubie zawsze bił kolejne rekordy i robił różnicę. Barcelona to ścisła europejska czołówka, niezmiennie od lat. To City, w którym tak miałby Twoim zdaniem błyszczeć, odpadło z Ligi Mistrzów na tym samym etapie co Barca i wcale nie w lepszym stylu.
Era Guardioli skończyła się w Barcelonie 8 lat temu. Czas się pogodzić z tym, że tamta ekipa to była anomalia w skali historycznej, nie tylko dla Barcelony, ale dla światowej piłki. To, że obecna Barca nie jest tak dobra, to nie znaczy że są to "zgliszcza" albo "trup".



