Jakie nastroje dzisiaj? Ja sam nie wiem co myśleć, bo spodziewać możemy się wszystkiego.
Mam nadzieję, że nasi odczuli na sobie presję po pierwszym meczu. Poczuli to, że jednak czegoś się od nich wymaga. Mam nadzieję, bo nie jestem co do tego przekonany. Oglądając wszelkie wywiady, czy relacje ŁNS, cały czas, jak mantrę, powtarzali "hejt". Hejt, hejt i hejt. Jasne, wyzywanie Cionka, to jest hejt, ale sama krytyka za mecz, to jest krytyka, a nie hejt. Irytuje mnei niesamowicie, jak próbuje się robić z kibiców tych złych. Przecież nam wszystkim zależy na jak najlepszym rezultacie. Nam, którzy pamiętamy poprzednie lata. I te wcześniejsze, pełne nadziei, ale bardzo suche.
Zatem liczę, że będziemy widzieli zaangażowanie. Będziemy mieli dużo szczęścia. Wojtek Szczęsny nic nie odjebie.



