Zmiana taktyki i składu na mecz o wszystko to typowa prowizorka. Nawałka miał dużo czasu, żeby przygotować zespół do mistrzostw świata. Tymczasem na Senegal wystawił zespół który odpadł na euro z Portugalią, który różnił się detalami (inny bramkarz, kontuzjowany Glik, prócz tego jedynie dwóch innych piłkarzy) Zgubiło go przywiązanie do nazwisk i brak próby jakichkolwiek (wypracowanych) zmian sposobu gry. Stracone dwa lata.
Dziś serce podpowiada, że kadra przynajmniej powalczy, natomiast jeśli obie reprezentacje zagrają na swoim optymalnym (?) poziomie, to niestety jedziemy do domu.



