W pewnym momencie nawet poczułem, ze mi szkoda tych chłopaków, bowidac było w drugiej połowie, ze im zalezy, ze cisnienie w nich jest. Jasne to wszytsko było mało skoordynowane i pełno w tym chaosu ale nie ich wina, ze umiejętnosci nie pozwoliły na wiecej. Ale póxniej sobie przypomniałem, ze piłka nozna to taki dziwny sport gdzie 22 milionerów gania za piłka, a biedny narod siedzi i to ogląda i szybko mi przeszło.
Teraz to juz jest pogrom.
Jedyny pozytyw tego wszytskiego jest taki, ze teraz wszytskie rekalmy z piłkarzykami i Nawałka znikną z polskiej TV jak eką odjął



