A zatem powtórzył się rok 2002 i drugi mecz z Portugalią i jedynie wątpię w to, że w pojedynku o honor z Japonią cokolwiek ugramy...
A tak na marginesie, w naszym kraju nie ma młodzieżowych reprezentacji na europejskim poziomie nie wspominając o czymś światowym.
Za to królem strzelców tzw. Ekstraklasy zostaje trzecioligowy hiszpański skrzydłowy,
Na to miano zasługuje co najwyżej 10-12 drużyn i one tylko powinny walczyć w najwyższej klasie rozgrywkowej, reszta przeciętniaków niech się bije w I lidze. Ale nie, wszystko sztucznie się utrzymuje, bo każda dziura zależna jest od kibiców, którzy z kulturą też zdecydowanie są na bakier. I to pewnie również przez nich nikogo w PZPN nie stać by rozgonić to towarzystwo wzajemnej adoracji (bo do tego trzeba gościa z jajami)...



