Li drugi raz odszedł od stołu, Milan byłby już sprzedany.
Chce doprowadzić do licytacji, bo jest kilku chętnych.
Gdyby nie Li to nie byłoby problemu z UEFĄ, bo jechaliby do Izby Orzekającej z nowym właścicielem.
Teraz pewnie Li wpłaci 32 mln i może czekać na lukratywną ofertę do Października.
W tym czasie UEFA nas ujebie, mercato będzie zablokowane i kolejny sezon w pizdu.



