Na słabym Milanie można sobie robić
PSG, City nikt nie tknie.
Prędzej czy później FIFA wygra. Pierwsze zwycięstwo to klubowy mundial w 2021 roku.
Piłka jaką znamy umiera. Zacznijmy od tego, że cała piłka klubowa zaczyna robić sie patologiczna, przez co coraz mniej atrakcyjna. Piłkarze coraz rzadziej są emocjonalnie przywiązani do swoich zespołów a coraz bardziej do pieniędzy, przez co zaczyna sie to obrzydliwie oglądać bo widok takiego Neymara przepierdalajacego z Realem z myślą "a [ch**] tam, przecież za rok pogram sobie może u nich" jest po prostu obrzydliwy. 10-15 lat temu jeszcze tego nie było, albo w małych ilościach . Teraz te City, PSG i inne śmieszne twory, psują piłke nożną a piłkarzy jak Totti nie przybywa
Wszystko fajnie, ale zwiększanie liczby drużyn w rozgrywkach zarówno LM jak i Euro i Mundialu, nie sprzyja poziomowi.
Sorry, ale w LM, UNITED Nie jest szczęśliwe z gry z jakimś Ludożercam Razgrad , bo może tylko stracić jeśli raz na 10 spotkań zdazy się ten gorszy mecz.
W MS - mam wrażenie że znaczna grupa piłkarzy z najlepszych klubów ma na ten mundial jednak wyjebane. Tym trudniej gra się z zespołami, które zakładają że zagrają 3 mecz w i chce zostać zapamiętane choćby z jednego.



