Z Fabiańskim bramce od pierwszego meczu zapewne bylibyśmy w tym meczu w innej sytuacji, pewność siebie i zdecydowanie od niego wręcz bije
Czucie piłki, odległości, widać, że gra regularnie i jest w formie
Poza tym kupa, nie idzie tego oglądać
Może i upał robi swoje ale japończycy dużo bardziej żwawi, większość stykowych piłek wygrywają



