Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 01 paź 2005, 11:55

Ojojoj, szczerze mowiac, jesli narzekalem po czwartku na poziom Wisly to po wczorajszym meczu o poziomie Legii mozna powiedziec tyle, ze byl gdzies w okolicach dna, bo nizej sie nie da... tak jak mowilem - Wdowczyk nie jest cudotworca, bo poprostu nie ma z kim grac. przeciez to jest parodia, zeby na srodku obrony gral dziennikarz, w klubie, ktory "walczy o najwyzsze cele" :lol: :lol: :lol: Burkhardt - nastepny gwiazdor... za ten faul powinien dostac kilka meczow odpoczynku, bo trzeba byc kompletnym debilem, zeby w ten sposob atakowac :? Chmiest - on w ogole gral? Smolinski - czy on zszedl po pierwszej polowie? bo szczerze mowiac z drugiej go nie pamietam w ogole...
Dziekuje Legii za to widowisko, bo juz dawno sie tak nie usmialem :lol: "walczymy o mistrza", "wszystkiemu winny Zielinski" :lol: :lol: k o m p r o m i t a c j a...
A co do Lecha - zagral przyzwoicie, nie popelnil za duzo bledow, zrobil piekna akcje po ktorej strzelil bramke... brawo. oby tak dalej a moze skonczyc wysoko. nalezy sie to tym 26tys ludzi.

A w kwestii mieszkancow Wawy - chodzi o to, ze kazdy z nich jest wielkim "warszawiakiem" a 70% to ludnosc naplywowa. takich warszawiakow z krwi i kosci to sa pewnie sladowe ilosci. to jest tak jak z ludzni ze wsi - przyjezdzaja do miasta i po 2 miesiacach sa najwiekszymi mieszczuchami jakich mozna sobie wyobrazic. a prawda jest taka, ze pol roku wczesniej chodzili na festyny do remizy, a teraz sa ludzmi z blokowisk.

Wróć do „Polska”