Z tym Bertolaccim to sprawa ma wyglądać tak:
Rino jest wkurwiony całą sytuacją i stagnacją ze względu na brak nowego zarządu, więc trzyma Berto do czasu aż dostanie kogoś do rywalizacji z Kessiem i na wypadek gdyby nikogo nie dostał.
Trzeba chłopa zrozumieć poniekąd, bo nie ma Iworyjczyk żadnej alternatywy, no chyba że mówimy o Maurim.
Nie byłoby tego czekania gdyby Fassone i chiński zarząd podał się do dymisji od razu, jak to chciał Elliot podobno. Teraz musimy czekać do 21 na powołanie zarządu, wtedy Elliot będzie w pełni prawnie decyzyjny.
Fassone, podobno, robi co może żeby utrzymać stołek.



