Fassone mnie nie obchodzi. Mirabelli jak odejdzie to w sumie troche szkoda. Facet ma jaja, odciął Raiole, w wywiadach nie owija w bawełnę i nie boi się przyznać, że potrzebujemy lepszych jakościowo graczy niż teraz, albo że jak komuś się nie podoba to droga wolna (za Gallianiego było coś w stylu "Montolivo? Potrzebujemy kogoś do rywalizacji. Oczywiście Riccardo to wielki mistrz i zasługuje na szacunek, nadal może nam wiele zaoferować"). Bonucci może spieprzać, jego zarobki nie pokrywają się z tym co prezentuje na boisku, raz zagra jak profesor, raz nie potrafi utrzymać linii spalonego. To już T.Silva w Milanie był stabilniejszy niż Bonucci namaszczony naljepszym obrońcą świata.
W sumie to oby nie wyrzucili Hakana, Cutrone, Calabri, Romagnoliego i Gattuso. Reszta jest mi naprawdę obojętna. A w przypadku Mirabellego, to jak nie zastąpi go ciepła klucha i łeb, który sprzeda ci Nainggolana za Santona (w stylu Monchiego) to obojetnie kto to bedzie.



