Wyuczyć to złe słowo ale wpoić pewien standard/obyczaj jak najbardziej. Nie wgłębiam się w to kto na forum na dziecko/dzieci a kto nie, sam ekspertem nie jestem w tej dziedzinie, a jedyne moje doświadczenie z mniejszymi dziećmi to mój kuzyn, który ma obecnie 8 lat. Wystarczy spojrzeć na prosty przykład sposobu mówienia (obecna wiejska gwara) by zobaczyć, że środowisko domowe w jakim się wychowuje ma wpływ choćby na taką błahostkę.
Zmierzam do tego, że małe dziecko bardzo podatne na wpływy dorosłych z czasem uzna, że homoseksualizm jest czymś normalnym. Zanim zdobędzie ono kontakt z rówieśnikami minie kilka lat (zakładając, że takowa adopcja odbyłaby się zaraz po jego narodzeniu - przed ukończonym pierwszym rokiem życia) i już wtedy może być przesiąknięte homoseksualnymi bredniami.
Ogółem jeśli dla niektórych czymś normalnym jest rodzina w postaci dwie osoby tej samej płci + dziecko to jego sprawa. Ja jednak wolałbym, żeby polskie społeczeństwo nie było zalane zachodnimi trendami, a dzieci wychowywały się w normalnych rodzinach. Tak dla dobra przyszłości tego kraju.
Te wszystkie śmieszne parady to tylko wstęp do tego co może się dziać za kilka lat. Legalizacja związków, adopcja dzieci. Co następne? Nie chcę nawet wiedzieć.
Normalnych, czyli ojciec + matka, i mimo że sam mam bardzo negatywne podejście do religii i posiadania dzieci to wolałbym by dziecko, które nie ma wpływu co z nim się stanie po oddaniu przez biologicznych rodziców miało nieco lepsze warunki do życia niż dwóch gejów/dwie lesbijki.


