Kiedy Blaugrana wygrała z Betisem a potem z Udinese, wszyscy zachwycali się jakim to odważnym i świetnym posunięciem Rijkaarda było zastosowanie rotacji w składzie, odsunięcie największych gwiazd, pokazanie takim graczom jak Ronnie czy Deco, że nie ma ludzi niezastąpionych itd.
Tymczasem wystarczy jeden słabszy mecz żeby znowu zaczęło się fuera Rijkaard!, fuera Ronnie!, fuera Oleguer!...
Niektórzy kibice są chyba z gatunku tych co za dwa miesiące przeniosą swoją sympatię na Chelsea i obce jest im hasło:
DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE, WIERNI PO PORAŻCE! (którą jest remis na CN z Saragossą)
Pozdrawiam prawdziwych cules


