Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14834
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2811
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Ilka » 26 lip 2018, 21:24

A ja mam taki mały dylemacik. Skoro tutaj radzimy się wzajemnie to i ja się poradzę.
Wiadomo każdy z nas ma marzenia. Ja wiele lat temu miałam marzenie, żeby sobie zrobić sesje fotograficzną taką prawdziwą, w fajnych ciuchach, z fajnym makijażem i żebym się na niej nie poznawała. Ale jak to zwykle marzenie marzeniem, a rzeczywistość rzeczywistością, po za tym dawniej nieśmiałość mnie ograniczała. Ale generalnie ta myśl wracała. Parę lat temu dostałam propozycję reklamowania bodajże dżinsów do jakiegoś katalogu, ale odmówiłam po namyśle. Jakoś w zeszłym roku, we wrześniu na FB napisała do mnie laska, że szuka dziewczyn do sesji i reklamowania ciuchów do katalogu. Że fajna zabawa, a i zarobić przy tym można. Chyba 500 zł za sesję. Napisała to laska więc mnie zainteresowała, po za tym wtedy nie pracowałam więc przydałaby się taka kasa. Zaczęłam z nią rozmawiać i poważnie myśleć o tej propozycji. Oczywiście z zastrzeżeniem, że to będzie sesja w ubraniach, a nie jakaś bielizna itp. Niestety dziewczyna zaczęła mi wymyślać, że mam się zmierzyć tu i tu i jeszcze najlepiej cyknąć sobie fotki piersi itp, czym mnie spłoszyła i zniechęciła. Do tego stwierdziła, że jaka to będzie sesja zadecydujemy na miejscu itp. A w moim przypadku, żadne bielizny, czy nagości nie wchodzą w grę :) Przestałam z nią pisać, a laska zablokowała mnie na FB :P

I tak się mój kolejny krok do marzenia skończył. Gdzieś w marcu rzuciła mi się w oczy jakaś strona o modelingu. Stwierdziłam, że co mi szkodzi, zaloguję się. Wrzuciłam jakieś zdjęcia amatorskie i zaczęłam przeglądać innych. Zdziwko mnie wzięło, ze po 5 minutach już jakąś wiadomość dostałam. Potem następne propozycje i tak dostaje je do dziś. Z niektórymi rozmawiam, ale żadnych kroków nie robię. Oczywiście w większości są to propozycje aktów itp na które nikt nigdy mnie nie namówi :). Ale sesję jakąś fajną w plenerze z chęcią bym sobie walnęła. No tylko nadal się wstydzę ... :P I co Wy na to? Iść za impulsem i zdecydować się na jakąś małą sesyjkę? Oczywiście fotografa wybrałabym po dobrych opiniach na jego temat i dosyć doświadczonego. Oczywiście sprawdzonego co by nie żałować tego :)

Tylko się nie śmiać proszę :P

Wróć do „Hyde Park”