za czasow realu zagrywkami czy wypowiedziami mourinho gardzilem, od jakiegos czasu jest mi go juz zwyczajnie zal. te jego coraz bardziej absurdalne wymowki, szukanie winy wszedzie tylko nie u siebie, pojazdy po wlasnych zawodnikach czy nudne do wyrzygania probowanie wbijania szpili guardioli czy kloppowi w co drugiej wypowiedzi jest niepojete. gosc coraz czecsiej zachowuje sie, jakby stracil rozum
dla porownania guardiola mowi o graniu dzieciakami nastepujaco: "You cannot imagine how much I have enjoyed these two weeks with these guys. The young guys have desire. They open their eyes and listen because they have their whole career ahead of them. I want to say thank you to them."
mou i pep jak zawsze na przeciwnych biegunach



