International Champions Cup

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4381
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2625
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

International Champions Cup

Post autor: Cement » 29 lip 2018, 12:43

Arsenal - Paris Saint-Germain 5:1 (Oezil 13' Lacazette 67' 71' Holding 87' Nketiah 90+4' - Nkunku 60'-karny)
Paryżanie przywieźli do Singapuru młody skład, pozbawiony największych nazwisk, z kolei w Arsenalu wystąpili gracze uczestniczący w Mundialu (Oezil, Iwobi, Elneny) oraz największe gwiazdy. Początek meczu należał do młodzieży PSG, która odważnie atakowała, najlepszą sytuację mając po podaniu Rabiota i niecelnym strzale jaki oddał Azzedine Toufiqui. Mimo kiepskiego początku, w 13 min. Arsenal objął prowadzenie - Aubameyang dostał świetne podanie z głębi pola, mając mnóstwo miejsca popędził prawą stroną i dograł w pole karne, a niepilnowany Oezil zdobył gola. Utrata bramki wyraźnie podcięła skrzydła niedoświadczonej drużynie PSG, a Arsenal stwarzał sobie kolejne sytuacje. W 23 min. Alex Iwobi w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Buffona, włoski weteran wyczekał do końca, nie położył się i obronił strzał Nigeryjczyka. W 29 min. stuprocentową sytuację miał Aubameyang - Gabończyk zwodem na zamach ograł obrońcę, ale jego strzał obronił Buffon. Legendy Juventusu nie zdołał też pokonać pod koniec 1. połowy Mchitarjan. W drużynie PSG z dobrej strony w 1. połowie pokazał się młody Timothy Weah, który m.in. oddał groźny strzał po stracie Oezila przed polem karnym Arsenalu. Po przerwie obraz gry uległ diametralnej zmianie – PSG przycisnęło i przejęło inicjatywę. Nadal dobrze grał Weah, sprawiając spore problemy rywalom na prawej stronie. Za pierwszym razem jego strzał z ostrego kąta obronił Martinez, ale w 59 min. spóźniony Kolasinac wyciął młodego napastnika w polu karnym. Rzut karny pewnie wykorzystał Nkunku. Mimo słabej gry na początku 2. połowy Kanonierzy powrócili na prowadzenie - Smith Rowe dośrodkował z prawego skrzydła, a zupełnie niewidoczny do tego momentu Lacazette trącił piłkę, posyłając ją do siatki tuż przy słupku bramki Buffona. Po tym golu Arsenal odzyskał kontrolę nad meczem i wkrótce podwyższył prowadzenie - po zgraniu głową Kolasinaca w pole karne kilku piłkarzy Kanonierów było zupełnie niepilnowanych w polu karnym i z bliska skierowali oni piłkę do bramki. Ostatni futbolówki dotknął Lacazette, ale nie jest jasne, czy przekroczyła ona już w tym momencie linię bramkową (gola ostatecznie zapisano Francuzowi). W końcówce mecz stracił nieco na tempie i intensywności, ale Arsenal zdobył jeszcze dwa gole. W 87 min. Ramsey podał w polu karnym do Lacazette'a, ten wyłożył piłkę Nelsonowi, który w stuprocentowej sytuacji trafił prosto w młodego Cibois (Kevin Trapp ostatecznie nie pojawił się na boisku). Po dośrodkowaniu z wynikłego z tej sytuacji rzutu rożnego Rob Holding uderzeniem głową zdobył gola. W doliczonym czasie gry po kontrze Kanonierów wynik ustalił strzałem w długi róg 19-letni Eddie Nketiah. Generalnie rzecz biorąc, oprócz pierwszych 10 minut 1. połowy i pierwszego kwadransa 2. był to świetny występ Kanonierów.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”