To co się dzieje z United podczas tego tournee to jest jakiś kabaret. I nie mam tu na myśli kwestii boiskowych czy kontuzji a tego, że trener próbuje za wszelką cenę położyć sezon zanim ten się rozpoczął. Nie wiem czy znalazłoby się wielu niechętnych MU ludzi, którzy tak obnosiliby się z krytyką tego zespołu jak Portugalczyk.
Nie wiem jak można bronić Mourinho po tym co on gada. Z boku to wygląda jakby konkurencja nam podstawiła człowieka do rozwalenia szatni i zespołu od środka. To jest przecież kuriozalne żeby trener drużyny publicznie tak atakował swoich ludzi. W dodatku jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Mourinho miał opinię dziwaka i był kontrowersyjny ale takich historii sobie nie przypominam. Sezon jeszcze się nie zaczął a koleś sra codziennie do własnego gniazda, sam kreuje konflikty z piłkarzami, którzy milczą na jego temat a mogliby iść w otwarty konflikt, gasi nadzieje młodzieży dostającej pewnie jedyną szansę na pokazanie się i awans do I drużyny. Nie ma przypadku, że Portugalczyk stał się w ostatnich dniach pewniakiem buków do bycia pierwszym zwolnionym szkoleniowcem w nadchodzącym sezonie. Dziwnym by było gdyby tak do tego nie podeszli.
W atmosferze jaką kreuje Mourinho nie uda się zbudować klasowej drużyny. Gość po raz kolejny zrzuca całą odpowiedzialność na wszystkich dookoła tylko nie na siebie i ma pretensje do całego świata o to, że odbyły się mistrzostwa świata. Sam, jako pierwszy po zakończonych sezonach, gada, że do 1 lipca odpoczywa od piłki i temat klubu go nie interesuje a wymaga od swoich piłkarzy przerywania urlopów, olewania narodzin dzieci czy wracania wcześniej do treningów na pseudomecze w USA żeby, no właśnie, po co? Mourinho sam gadał po meczu z Milanem, że niektórzy gracze dostali 90 minut choć nie powinni ale nie chciał przegrać. No to co ma sobie myśleć taki Mitchell czy inny TFM, jak mecz o pietruszkę to za wysokie wymagania, trener publicznie na każdym kroku podkreśla, że to nie są jego piłkarze i drużyna, nie daje żadnych złudzeń na przebicie się do składu a do tego jeszcze na każdym kroku umniejsza ich wartości? Jak dodamy do tego wypowiedź na temat kibiców, którzy nie wie po co przychodzą na te mecze, to koleś powinien zostać z miejsca kopnięty w dupę, bo przynosi wstyd całemu klubowi.
Tak naprawdę doszliśmy do tak głębokiego etapu paranoi, że nie tylko ja kibicuję zwolnieniu Mourinho i za bardzo nie interesuje mnie co jego MU będzie miało do zaproponowania. Chłop dostał 4 okienka transferowe, wymienił sobie praktycznie całą "11" w autorski sposób. Po tym jak miał wzmacniany skład i jak mizerną piłkę prezentował, to płacze i lamenty, że ma teraz za słabą kadrę, bo nie dostał jakiegoś kołka do obrony, są IMO nie na miejscu. Tak jak przed sezonem miałem jeszcze jakieś złudzenia, że może coś zaskoczy i ta atmosfera beznadziei w MU się nieco oczyści, tak teraz nie mam wątpliwości, że nic z tego nie będzie. Portugalczyk zresztą nie próbuje nawet udawać, że warto tu się czegokolwiek spodziewać. Po drodze pewnie zdąży jeszcze narobić smrodu, pojęczeć w mediach jak mu źle, skłócić się z kilkoma graczami, kilku zmarnować kolejne miesiące albo sprzedać a na koniec to i tak będzie wina wszystkich dookoła. Na szczęście odprawa się zgodzi, bo przecież dymisja w przypadku tego wiecznie niezadowolonego człowieka nie wchodzi gry.



