Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Juventus cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 01 sie 2018, 21:52

Transfer z Milanem na ostatniej prostej. Niezadowolenie dalej spore, a mnie ta transakcja cieszy. Po pierwsze i najważniejsze klub pozbywa się Gonzo. Facet był dużą wartością w zeszłym sezonie, ale kupno Ronaldo zmienia wszystko. Ciężko mi sobie wyobrazić atak z Ronaldo, Higuainem i Dybalą. Pierwszy to wybitny indywidualista, drugi to snajper żyjący z podań a trzeci też bardziej szuka bramek niż asyst. Mam wrażenie, że zabrakłoby chemii. Natomiast jeśli Higuaina zastąpi tyrający na partnerów Mandżukić, a uzupełniać ich będzie Costa czy Cuadrado to wydaje się, że ten balans pomiędzy egzekutorami a pracującymi na nich piłkarzami jest już zachowany. Druga sprawa to wiek Gonzo. Wiadomo było, że JUVE za niego zapłacił trochę za dużo i o ile w tych pierwszych dwóch sezonach Argentyńczyk raczej spełniał pokładane w nim oczekiwania to mam wrażenie, że za rok czy dwa inwestycja w gwiazdora Napoli byłaby traktowana jako finansowa klapa. Coraz mniej by dawał, coraz bardziej by ciążył swoimi kosztami. Dobrze, że udało się tego uniknąć i całe ryzyko bierze na siebie Milan. Może się mylę, ale zeszły sezon był już lampką ostrzegawczą. Higuain dobrze pracował dla drużyny, ale on by być traktowany jako piłkarz światowego formatu musi błyszczeć w wykończeniu, a tu często zawodził. Miał problemy z dochodzeniem do okazji, częściej marnował "setki".
Natomiast wymiana Bonucci-Caldara jawi mi się jako koszt znalezienia kupca na Higuaina co po transferze Ronaldo stało się oczywistym priorytetem zarządu. Szkoda talentu Mattii, ale na teraz Bonucci jest lepszy, a klub kupując Ronaldo siłą rzeczy musi stawiać na tu i teraz. Dodatkowo jest mocny w aspekcie, który szczególnie ciążył drużynie w zeszłym sezonie, czyli w grze piłką. Ma cechy przywódcze, a to nie jest bez znaczenia gdy odeszli z klubu Buffon i Lichtsteiner. Cena też klubu nie krzywdzi. Szkoda, że nie dowiemy się jak Caldara poradziłby sobie z rywalizacją z JUVE, czy może miałby tu większe osiągnięcia niż Rugani, ale nie jest to taka tragedia jak wielu to widzi. Ostatecznie blok obronny i tak jest nieporównywalnie silniejszy bo względem zeszłego sezonu zamieniono Howedesa na Bonucciego. Gracza sympatycznego, ale bez znaczenia, na kogoś kto wielokrotnie był w mojej prywatnej trójce najlepszych graczy sezonu wśród piłkarzy JUVE. A że zdrajca? Nigdy nie miałem takiego "kibicowskiego podejścia". Rozumiem optykę, ale nie jest ona mi bliska. Zresztą uważam, że podejmujący decyzję zarząd tym bardziej nie może myśleć takimi kategoriami jak kibice i w tym ujęciu ściągnięcie Bonucciego jest tym bardziej na miejscu.

Wróć do „Włochy”