I pewnie decydujący w tym wszystkim był brak wśród trzykrotnych zdobywców LM ich największej gwiazdy CR7 .
A sam mecz był nawet dosyć ciekawy jak na sam początek rozgrywek klubowych. I nie oglądałem całego spotkania, ale chyba Szymon Marciniak nie zrobił tyle "baboli" co na Mundialu?



