ja wcale nie uważam, e jest to tragiczny utwór, tylko, że gatunek Antygony to tragedia antyczna. Bo różne rzeczy się tragiczne dzieją [i stąd ta nazwa] na polskim tego uczą w ktorejś tam klasie [już ne pamietam. Ale jako że Antyk to pewnie 1 LO ]Anka pisze:Wyjąłeś mi to z kontekstu - chodziło o to, że "Antygona" nie jest tragiczna pod względem tego, że jest słabą książką. Wręcz przeciwnie - jest niezła. Wink



