Primera Division

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division

Post autor: Cement » 18 sie 2018, 21:01

Celta Vigo - Espanyol 1:1

Drużyna z Vigo rozpoczęła sezon na Balaidos od remisu z Espanyolem. W pierwszych minutach meczu aktywni byli Pione Sisto i Hugo Mallo, ten ostatni próbował zaskoczyć Diego Lopeza strzałem z dystansu. Celta przeważała, zamykając gości z Barcelony na ich połowie. W 19 min. Iago Aspas zagrał świetne prostopadłe podanie do Braisa Mendesa, który jednak uderzył obok dalszego słupka. Kilka minut później rozpoczął się zryw gości - w 24 min. po dobrym podaniu Dardera celnie uderzył Leo Baptistao, a chwilę później czujność Sergio Alvareza sprawdził Pablo Piatti. Ten okres inicjatywy Espanyolu był jednak krótkotrwały, Celta ponownie przycisnęła i przez większość 1. połowy prowadziła grę. W 36 min. było groźnie po rzucie rożnym i główce Juana Alonso, ale jeden z obrońców Espanyolu podbił piłkę, kierując ją poza światło bramki. W końcówce Espanyol zaatakował - po kolejnym dobrym podaniu Dardera szansę miał Borja Iglesias (dobra interwencja Alvareza), a w ostatniej minucie podstawowego czasu gry po rzucie rożnym piłka trafiła do niepilnowanego w polu karnym Mario Hermoso - ukształtowany w Realu Madryt piłkarz mocnym strzałem po rękach bramkarza Celty dał gościom prowadzenie. Po przerwie Espanyol próbował pójść za ciosem i zaatakować, ale szybko stracił gola. Po podaniu za plecy obrońców David Lopez zdołał wprawdzie ubiec Iago Aspasa, ale skierował piłkę do własnej bramki. Kilka minut później goście mogli odpowiedzieć, obsłużony przez Piattiego Borja Iglesias uderzył obok bramki. Od momentu wyrównania mecz zaczął jednak coraz bardziej przypominać obrazem gry pierwszą połowę - Celta prowadziła grę i dominowała. Wraz z kolejnymi dośrodkowaniami i stałymi fragmentami gry pod bramką Diego Lopeza kolejny gol dla Celty wisiał w powietrzu, ale z czasem podopiecznym Rubiego coraz częściej udawało się oddalać grę od własnej bramki i groźnie atakować. W 82 min. Celta miała chyba najlepszą okazję w 2. połowie - Iago Aspas zagrał prostopadłe podanie do Emre Mora, który w sytuacji sam na sam uderzył zbyt lekko aby pokonać Diego Lopeza. W końcowych minutach oba zespoły grały bez kunktatorstwa i próbowały sięgnąć po trzy punkty (m.in. niecelny strzał Puado z woleja), ale ostatecznie podzieliły się punktami.

Za tydzień Espanyol czeka trudny test, bo podejmą Valencię, z kolei Celta zmierzy się z na wyjeździe z Levante - sądząc po wyniku tych ostatnich z Betisem, piłkarzy z Galicji również czeka ciężkie zadanie.

Wróć do „Hiszpania”