Educated Fool pisze:Zaza, ogladalem z 2 mecze ligowe Chelsea, w tym ten z Liverpoolem, plus z The Reds w LM. Chodzi mi o to (co zreszta widac po wynikach, chocby w pierwszym ich meczu LM) ze Chelsea nie skupia sie na ataku nawet ze slabsza druzyna. Strzela bramke i zamyka sie troche czekajac glownie na kontrataki, za to Juve na gorszym rywalu potrafi siedziec caly mecz nie dajac im odetchnac, vide ich ostatni mecz w LM. Ilosc bramek nie swiadczy wcale o efektownosci gry, wystarczy popatrzec ile goli strzelilo w ubieglym sezonie Juve, grajac jak wiekszosc uwazala nudna piłke...
Ale mylisz się jak nic. Zauwaz że w meczu z Anderlechtem Chelsea atakowala cały czas a tylko jedna wpadła zreszta bramkarz Belgów Proto został wybrany bramkarzem kolejki jak sie nie myle to za co mu to dali ? Za parady i zatrzymanie rywala. Mourinho jeszcze przed startem ligi zarzucał rywala że Oni mają łatwiejsze spotkania po meczach LM. I miał Racje MU po LM grało z Fulham (męczyło się ale to inna sprawa:P) Kanonierzy z hmm ? Birmingham ? Jak sie nie myle.
Educated Fool jeżeli by było jak mówisz to mecz ligowy z Liverpoolem zakończył by się 1:0 a Mourinho przy stanie 2:1 wpuszcza Robbena
Kolejna sprawa że Ty to opisujesz na podstawie LM a to sa rozgrywli które rzadza się swoimi prawami. Chelsea w Premiership jest jak bokser zawsze gotowa zadac decydujący cios. Ale i tak nie ma to jak Kanonierzy który walą rywala seriami.
Zreszta samo porównanie Chelsea - Juve nie ma sensu bo chyba widzisz że Chelsea gra szybsza piłke. Czesto a w zasadzie cały czas systemem 4-3-3 i Duff - Robben to skrzydełka żądełka których Juve nie ma. Może to "wina " schematu gry 4-3-3 i 4-4-2 (Juve) ale w zadnym wypadku nie graja nudnie.
Pozdro



