nie przeczę, ale mam prawo wymagać czegoś więcej, po tym jak ujrzeliśmy nie światełko a jebany neon w tunelu.
wiesz orzeu, to jest trochę tak, że w zeszłym sezonie trzeba było wiary i trochę usprawiedliwiania wad tego zespołu, teraz tej wiary powinno być trochę mniej a więcej pewności. Tymczasem znowu mamy niewiadome, znowu nie wiemy gdzie jesteśmy i jak długo zajmie nim się otrzęsiemy z tego letargu. Czy mamy czas ? Moim zdaniem nie, te top 4 osiągniemy tego jestem pewien mamy zwyczajnie zbyt silna kadrę by wypaść poza czwórkę, ale znowu jesteśmy rywalem samym dla siebie, przegrywamy przez chwile swoich słabości, przegrywamy przez indolencję trenera, jak długo jeszcze ? O to mam zarzuty do Spallettiego.



