Sytuacja sytuacji nierówna. Z Cancelo daliśmy dupy, bo wpisaliśmy nierealistyczną datę wykupu, być może nikt nie wierzył w JC, a to błąd i lekcja na przyszłość. Oszukana może się czuć jedynie Barcelona i sam Rafinha, bo tam było gentelman agreement i Inter ze względu na mokry sen Spallettiego (Radję) i chęć Romy do handlowania nim, musiał wycofać się rakiem. Nieładnie, ale nie było opcji wykupu obu w tym samym czasie. Myślę, że nie ma sensu stawiania jakichś reguł, że teraz kluby nie pójdą lub pójdą na jakaś formułę, to kwestie indywidualne - takie Sassuolo niewiele ryzykuje wypożyczając Politano, bo jak nie za rok do Interu to pewnie gdzie indziej za podobną sumę a sam klub żyję ze sprzedawania więc biorą to co jest, a sam klub wydawał się już dla Włocha lekko przyciasny. Tak samo Monaco z Keitą Balde, bo chłopak nie powinien stracić na wartości. W przypadku Vrsaljko zadziała zasada, że z niewolnika nie ma pracownika, widocznie żadna ze stron nie chciała trwać z patowej sytuacji i wybrali mniejsze zło, a zawodnik chciał do Interu. Akurat SV pewnie wykupią, bo 17,5 milionów euro za klasowego bocznego obrońcę to okazja imho. Burzyć się będą większe kluby jak Real czy Barcelona, no ale wtedy do transferu nie dojdzie. Inter czy inny klub poszuka innej opcji. Życie.
1) Niedoczekaniem Pereza jest planowanie w mediach strategii transferowej innych klubów ze względu na jego widzimisię. Nie chciał, nie musiał, nie puścił Modricia. Na co się jeszcze żali? Jeśli na nietaktowne i niemoralne zachowanie Interu, to najpierw niech zobaczy belkę we własnym oku - dwa największe świństwa okienka transferowego: Lopetegui i strajk Courtois.
2) Jeśli Inter ma czas, bo 34-letni Modric nadal będzie dla Interu ważny choćby z punktu marektingowego, a sam zawodnik jest dogadany i zdeterminowany by trafić do Mediolanu, to pretensje do Interu że nie chcą przepłacać w takim wypadku przypominaja pretensje do garbatego, że ma dzieci proste. Czas w takim wypadku gra na korzyść Interu. Najwyżej się nie uda i Inter zmieni cel transferowy. To Real musi podjąć decyzję czy i jak zatrzymać Chorwata.
3) Gdyby Perez był bardziej skupiony na swoim klubie, to być może jego ukochane 10 nie uciekały by mu z klubu. Nie wszystko da się załatwić przez przychylne media i nie wszyscy łapią uprawianą propagandę wielkości. Mądry człowiek planuję swoją przyszłość dużo wcześniej wiedząc że następny kontrakt będzie jego ostatnim w karierze sportowej. Być może Modrić nie dostał żadnego kontaktu z Realu i rozgląda się na boki, bo chce znać swoją przyszłość dużo wczesniej niż pozwoli na to ego Pereza?
4) Wyciągniecie Modricia za (pół) darmo to byłby pierdolony majstersztyk, a nie powód do wstydu.



