Co ma piernik do wiatraka? Icardi i Modric mają inne kontrakty, są na innym etapie kariery i póki co Icardi w przeciwieństwie do Modricia deklaruje chęć pozostanie w Interze i najprawdopodobniej wkrótce zwiąże się nowym kontraktem do 2023 z wyższą klauzulą lub bez niej. Także Real będzie mógł negocjować z piłkarzem, ale warunki odejścia będą jasne jeśli będzie klauzula. Wiadomo, że jeśli kontrakt Ikara będzie zbliżał się do końca i ten nie będzie zamierzał podpisywać nowej umowy Inter będzie tracił pozycję negocjacyjną, tak jak Real w przypadku Luki. Inter nie ma takiego medialnego wsparcia żeby lansować jedynie słuszną linie i mamić opinię publiczną.sickstick pisze: Czy taki Babel pisałby "Perez jest świetny, kupić takiego gracza za 40mln to najstersztyk, a próbować to przecież nie wstyd" czy raczej ton jego komentarzy byłby mniej więcej w stylu "Wara złodzieju, bulicie 200mln w gotówce ale odpieprzyć się od naszego kapitana". Ciekawe, ale nie wiem czemu wydaje mi się że to drugie
Zdaje się, że Real 'ukradł' nam w taki sposób na jaki się teraz żali trenera i kilku piłkarzy. Inter był podstawiony pod ścianą przyjmując ich propozycje lub Mourinho kilka godzin po finale LM jechał negocjować lub nawet podpisywać kontrakt z Perezem ---> filmik z płaczącym Materazzim. Wtedy było fair?
panmechiko, absolutnie się z Tobą zgadzam. Niech będą kary, ale tu znów z płaczem wyjdzie Perez, że wola Courtois czy innego jest gra w największym klubie wszechświata i niewolno mu tego zabraniać. Mentalność Kalego. Problemem nie są nieudane negocjację Interu w sprawie Modricia, problemem jest hipokryzja Pereza i jego żale w mediach. W biznesie tak czasem jest, ktoś jest większym drapieżnikiem. Ostatnio głośno było o sprawie jak norweskie linie lotnicze negocjowały coś z Ryanairem, Ryanair się ociągał, a ci znając realia w jakich pracują podkupili im zdaje się około 80 pilotów dając im jedynie umowy o prace, wprowadzając tym samym Ryanaira w kryzys, bo musieli odwoływać loty. I tak będzie to funkcjonować, ktoś będzie od kogoś sprytniejszy, ale jak będą mieli wspólny cel to chwycą się za rączki i będą spijać sobie z dziubków. Po co więc te żale Pereza? Modrić zostaje, Hiszpan dopiął swego. Za rok może ktoś będzie chciał być sprytniejszy i będzie próbował mu podebrać np. Varane albo Isco.
Tak dogadane, że Chelsea musiała wybulić niebotyczna klauzulę za dość anonimowego jak na warunki europejskie bramkarza? Znam takich którzy wyszli lepiej na biznesach niż Chelsea z Kepą (nawet jeśli ten będzie kozakiem).
Cóż, Realowi i jego kibicom wydaje się że będą wygrywać wiecznie i wiecznie będą najatrakcyjniejszym miejsce pracy dla piłkarzy. Może stąd takie dramatyczne reakcje, gdy dowiadują się że jakiś ich zawodnik może chciałby zmienić otoczenie itp.



