Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18638
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 02 wrz 2018, 11:29

Dla mnie nie tyle samo BBA jest znakiem zapytania, co to, co będziemy oglądać, gdy zaczną się z przodu rotacje, bo zacząć się muszą. Bale i Benzema to bardzo doświadczeni i ograni w największych meczach zawodnicy. Oni już w tych okolicznościach nie mogą być znakami zapytania, choć oczywiście zawsze jest ryzyko, że ktoś złapie kontuzję, czy Benzema znowu przestanie trafiać z pięciu metrów. Na razie wydaje się, że rola głównej strzelby mu odpowiada dużo bardziej niż bycie giermkiem Cristiano, co jest pewną niespodzianką, ale bardzo miłą. Nie przyszedł inny napastnik z topu, klub okazał mu niebywałe zaufanie, więc nie ma wyboru i musi dać radę, jeśli chce tutaj zostać dłużej niż do końca sezonu. Asensio już wcześniej pukał do pierwszego składu (niby nie miał w nim miejsca, a był jednym z najwięcej grających zawodników w zespole) i nie można go już postrzegać tylko jako talent. Odejście Ronaldo zrobiło mu miejsce w jedenastce i on też po prostu musi pokazać ciągłość w grze od pierwszej minuty. Zobaczymy, co będzie w najważniejszych meczach, ale dotychczas bez Ronaldo Real całkiem nieźle radził sobie w meczach z Barceloną (chyba lepiej niż z Portugalczykiem w składzie).

Trudno przewidywać, co będzie na wiosnę, gdy Ronaldo zawsze był w świetnej dyspozycji strzeleckiej. Jeśli szukać plusów jego nieobecności, to na pewno to, że łatwiej jest zaadaptować obecną taktykę z dużo większym niż wcześniej pressingiem. Portugalczyk akurat w tym elemencie zwykle nie pomagał.
Bernabeu pisze: Ciekawe, że Asensio jest pierwszą opcją ponad Isco na ten moment
Tak bym tego nie ujął, bo Isco po prostu zaczął sezon na innej pozycji i dopiero wczoraj pierwszy raz wszedł z ławki, zaliczając przy tym swoją drogą swój najlepszy występ od początku rozgrywek. Jak Isco wejdzie na pozycję Asensio to pewnie z przyczyn taktycznych, bo starszy z Hiszpanów ma większą skłonność do zawężania pola gry.

Główny znak zapytania to dla mnie nie jest BBA tylko plan B, bo rotacja składu jest nieunikniona, a obecna ławka pozostawia trochę wątpliwości. Co będzie, gdy rzeczywiście od początku w ofensywnym tercecie będzie musiał grać Vazquez, Mariano, czy Vinicius? Co będzie, gdy będą oni musieli wejść na boisko i odwrócić losy spotkania? Na odpowiedź trochę poczekamy, a przerwa na reprezentacje wydaje się być teraz wyjątkowo niekorzystna. Tym bardziej, że tuż po niej kalendarz zrobi się trudniejszy. Oby tylko wszyscy wrócili bez kontuzji.

Wróć do „Hiszpania”