Major League Soccer

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post autor: Cement » 10 wrz 2018, 6:23

Portland Timbers - Colorado Rapids 2:0 (Ebobisse 45' Valeri 65')
Po czterech porażkach z rzędu Drwale wracają na właściwe tory, w ostatnich trzech meczach zdobyli siedem punktów. W meczu z Colorado nie mógł zagrać kontuzjowany w spotkaniu z Revolution bramkarz Attinella, do składu powrócił za to kapitan i największa gwiazda Diego Valeri. Na początku meczu Rapids starali się przenieść ciężar gry na połowę rywala, głównie za pomocą ataków pozycyjnych. Jak to często bywa w przypadku słabszych drużyn brakowało jednak ostatniego podania i przyspieszenia. Timbers wyprowadali groźne kontry - po pierwszej z nich strzał Sebastiana Blanco bronił weteran Tim Howard, a w 7 min. kolejny kontratak zakończył strzałem Valeri, ale Howard końcami palców wybił piłkę na róg. W 11 min. arbiter nie uznał gola dla gospodarzy (Ebobisse chyba nie był jednak na spalonym). W 30 min. Valeri trafił do siatki głową, ale z minimalnego spalonego. Chwilę później Argentyńczyk wystąpił w roli dogrywającego, ale Blanco nie zdołał skierować piłki do siatki. Ostatni kwadrans 1. połowy to już przewaga Timbers, którą udokumentowali golem. W 45 min. Blanco idealnie w tempo dograł przed bramkę do Ebobisse, który ubiegł Howarda i z bliska trafił do siatki. Po przerwie nadal obserwowaliśmy wyższość ekipy z Oregonu, strzelał m.in. Peruwiańczyk Andy Polo (dobra interwencja Howarda). Wydawało się, że losy meczu mogą się jeszcze odwrócić po tym, jak arbiter podyktowal rzut karny za interwencję bramkarza Timbers Steve'a Clark'a, ale po konsultacji z VAR i obejrzeniu powtórki zmienił decyzję, przyznając rzut wolny Drwalom - Clark faulował McBean'a, ale wcześniej był faul na płkarzu Timbers. W 65 min. świetny rajd lewą stroną przeprowadził Blanco (dla mnie zawodnik meczu) i idealnie dograł piłkę na głowę Valeriego, który z bliska podwyższył wynik. W końcówce Rapids próbowali jeszcze dojść do głosu, m.in. z dystansu strzelał sprowadzony z Wolverhampton Jack Price, ale Timbers mieli boiskowe wydarzenia pod kontrolą (podwyższyć mógł jeszcze Armenteros, który dał niezłą zmianę) i pewnie wygrali.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”