Znaczy czy taktyka zawiniła? myślę, że nie do końca. Do tej pory Real świetnie odnajdywał balans między kontrami i pozycyjnym rozegraniem. Wczoraj po prostu realizacja tego wszystkiego stała na fatalnym poziomie. Organizacji w obronie praktycznie nie było a w ataku zabrakło skuteczności. Media nadmuchały też gwiazdeczkę Benzemy i te spuchł, znowu jest cieniem i dzięki temu Mariano dostaje więcej minut.
Bardziej uważam, że problem był w wystawionym składzie, znaczna większość zawodników Realu jaka wczoraj wystąpiła, bawiła się na gali rozdania nagród. Sam Courtois wspomniał, że o 4 rano poszedł spać i czuł się wypoczęty można się domyśleć jak długo reszta zawodników świętowała nagrody. Tu bym bardziej szukał problemu, zawodnikom zabrakło koncentracji, mobilizacji a może i nawet optymalnej dyspozycji jeśli faktycznie zabalowali. Można ogólnie szukać dziur i powodów
Jednak jeśli zawodnicy są dalecy od optymalnej dyspozycji, to obojętnie z jaką taktyką i w jakim ustawieniu by wyszli, to nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Wczoraj zawodnicy Realu mieli spóźnione reakcje i słabą koncentracje, to się najbardziej rzucało w oczy. Nie widać było też tego stylu jaki do tej pory był prowadzony, czyli po ataku przeciwników wychodzenie z kontry a gdy nie ma szans na efektywny kontr atak przechodzenie do ataku pozycyjnego, tego nie było, zawodnicy byli zagubieni jak dzieci we mgle i to na skutek dobrej postawy Sevilli, agresywnej i dynamicznej gry a to podziałało na tego dnia ospałych graczy Realu jacy być może czuli skutki imprezowania.



