Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kesz » 29 wrz 2018, 16:27

Czas pokaże. Najgorsze w sumie, że Sevilla trochę obnażyła problemy Realu Madryt. Do tego dochodzą nieco problemy zdrowotne zawodników. To będzie trudny mecz. Czytałem na portalu Real Madryt pl artykuły typu, że Real nie radzi sobie z mocnymi rywalami, pomijając AS Romę która była bez formy, to Real nie podołał mocniejszemu przeciwnikowi, jak dla mnie to jest gadanie na wyrost. Real w tym sezonie tylko dwa razy mierzył się z silniejszym rywalem (pomijając już Romę i jej dyspozycję) czyli Atletico w Superpucharze, gdzie przegrali na własne życzenie po durnym zagraniu Marcelo, no i właśnie z Sevillą jaka ostatnio jest w niesamowitym gazie, wygrana wyjazdowa z Leganes 6-2 a później u siebie rozbicie Realu 3-0 świadczy, że ten zespół możliwe, że właśnie chwycił formę. Takie gadanie więc nie ma żadnego uzasadnienia.

Na pewno faktem jest, że w Realu coś przygasło, świadczy to chociaż by o znowu słabej dyspozycji Benzemy. Marcelo nie zagra i może i lepiej? ostatnio wiele kluczowych start bramek idzie na jego konto. Oby trenerowi udało się to jakoś poskładać, ten tydzień ligowy jest ciężki ale zarazem niezwykle istotny. Porażka z Atletico może być bolesna nie tylko jeśli chodzi o tabelę ale też o morale zawodników. Dwie porażki z rzędu w tak kluczowych starciach nie odbiją się za dobrze a jak widać po durnych portalach, są w stanie już po jednej większej wpadce szukać dziur w składzie, rywalizacji z konkretnymi zespołami, rywalizacji w meczach wyjazdowych czy szkoleniowcu jakiego zaraz zaczną zwalniać.

Ludzie jak by zapomnieli też, że Real było nie było stracił najważniejszego zawodnika i stracił również szkoleniowca, przyszedł nowy trener, wprowadza inny styl gry, nie ma zawodnika pod jakiego była prowadzona gra i też ciężar jest rozłożony na całą drużynę, trzeba to wszystko zaszczepić od nowa i fajnie, że już na starcie sezonu coś zaskoczyło, zaczęło się wychwalanie Benzemy, Bale, Asensio i nagle oczekiwania znowu poszły w górę. Co prawda winien temu trochę Lopetegui jaki cały czas się wypowiada wraz z zawodnikami, że idą po wszystkie puchary (w sumie co mają mówić?) jednak to też buduje oczekiwania wśród kibiców. Real bez względu na postawę w lidze i tak będzie faworytem w LM. Ale ja już wspominałem przed sezonem, nie mam oczekiwań na jakikolwiek puchar w tym sezonie, grunt aby zbudować z powrotem zespół jaki będzie spełniał oczekiwania i jeśli Real po tych roszadach jakie miały miejsce, miałby chociaż by wygrać mistrzostwo czy LM to czapki z głów, bo to świadczy jedynie o charakterze zespołu.

Wróć do „Hiszpania”