Trezeguet, Henry i Del Piero. Trzech napastników. Dwóch Francuzów, dwóch Juvetino.
Del Piero - symbol Juventusu, mojego ukochanego klubu, przez niego pokochałem Juve, wspaniały kapitan, wyśmienity drybler, egzekutor rzutów wolnych, rzutów karnych, a także piłkarz-profesjonalista, który wie, że jeżeli trener mówi by usiadł na ławkę, to ten się nei kłóci i siada grzecznie na ławkę, czeka na swoją okazję, by móc pokazać się z jak najlepszej strony.
Trezeguet - Juvetino, łowca goli, dawca szczęścia, jego bramki ratują skórę, radują oczy i cieszą serce. Strzela bramki, gra, męczy się dla Juve i za to go bardzo lubię.
Henry - czarodziejska technika, wyśmienita szybkość, skuteczność, przywództwo, umiejętność prowadzenia piłki, umiejętność gry jako wolny elektron. Gra w moim drugim ulubionym klubie, Arsenalu, a grał także dla Juve. Wspaniały piłkarz...
Dużo więcej cech ich powinienem wymienić i wiem o tym, ale oni są niedoopisania, to jest krótki opis ich umiejętności, który możnaby poszerzyć o jakieśdwanaście tomów...



