Wyróżnienie dla frajerów sezonu (chyba nie tylko w USA, ale i na świecie) prawdopodobnie powędruje do Los Angeles Galaxy. Aby być pewnym gry w play-offach piłkarze z Kalifornii musieli w ostatniej kolejce pokonać u siebie pozbawione już od dawna szans na awans Houston Dynamo. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0, by w drugiej połowie stracić trzy gole i utracić niemal pewne miejsce w play-offach (jednego z goli dla Houston zdobył były Wiślak Romell Quioto).
Atlanta jednak nie zdobyła Supporters Shield, w ostatnim meczu United przegrali z Toronto FC, co wykorzystali New York Red Bulls i po zwycięstwie nad Orlando City wygrali sezon zasadniczy.



