Tyle, ze Laca wbiegł w strefe Joe Gomeza. To nie był stały fragment gry i krycie indywidualne gdzie obroncy biegają za ''swoimi'' piłkarzami po całym polu karnym. Laca był ustawioy w strefie van Dijka ale podanie do niego poszło w strefie gomeza i barzo szybko Wellbeck zrobił zmiane krzyzowa z Francuzem i w tym momencie van Dijk juz odpowiadał za danny'ego, a Laca powinien sie zajac Gomez.
Jesli sie na siłe o cos przypieprzac w tej akcji to o niezastawianie pułapki ofsajdowej (albo nieumiejetne jej zastawienie) bo conajmniej dwoch piłkarzy Arsenalu dosyc długo stało na lini z obrncami Liverpoolu i wystarczyło pół kroku do rpzodu aby skasowac całą sytuacje. Ale to jest naprawde przypieprzanie sie na siłe. Ja t nie widze jakiegos wielkiego błędu zadnego obroncy Liverpoolu, conajwyzej szereg drobniejszych jakie zdarzają sie kazdej druzynie w kazdym meczu. Pech chciał, ze tym razem doporowadziło to do utraty bramki.



